<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-170608305964152985</id><updated>2011-07-29T07:57:14.376+02:00</updated><category term='pokój'/><category term='Bilbao'/><category term='mieszkanie'/><category term='elka'/><category term='lot'/><category term='erasmus'/><category term='deusto'/><title type='text'>Erasmus en Bilbao</title><subtitle type='html'>.o0 Księżniczka z Morskiej Piany 0o.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://elka-deusto.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/170608305964152985/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elka-deusto.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Lilli</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03757714919111790115</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://lh4.google.pl/princess.lilli/RxYm522C-6I/AAAAAAAAAEg/fhlo8PWERZo/IMG_0377.JPG?imgmax=512'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>18</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-170608305964152985.post-7013682000921276486</id><published>2008-02-15T12:11:00.002+01:00</published><updated>2008-02-15T12:22:27.926+01:00</updated><title type='text'>Finito.</title><content type='html'>Erasmus to było pozytywne doświadczenie. Przez pierwsze trzy miesiące, cały semestr to zdecydowanie za długo. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W moim życiu wiele się zmieniło, teraz wiem, że pomarańcze rosną na drzewach :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wcale nie nabrałam ochoty na samodzielne życie "na swoim". Wręcz przeciwnie, jeszcze mocniej zdałam sobie sprawę jak dobrze mi w domciu, rodzice się załamią jak im to powiem :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hiszpanie to piraci drogowi i brudasy. Mamy szczęście, że mieszkamy w Polsce ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trochę mi się przestawił tryb życia, już nie zasypiam na imprezie o 12 w nocy, dopiero ją zaczynam ;P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piwa dalej nie lubię, ale tanie wino z colą i sangria to jest to :}~~~&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kocham Polskę. Kocham Warszawę. Kocham moich znajomych, przyjaciół i rodzinkę. Nie ma mowy o żadnej emigracji! (odkryłam, że emigrują ludzie, którzy nie są zadowoleni ze swojego życia :P)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Google mówi: max.-2 min.-6 zamarznę!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/170608305964152985-7013682000921276486?l=elka-deusto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elka-deusto.blogspot.com/feeds/7013682000921276486/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=170608305964152985&amp;postID=7013682000921276486' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/170608305964152985/posts/default/7013682000921276486'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/170608305964152985/posts/default/7013682000921276486'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elka-deusto.blogspot.com/2008/02/finito.html' title='Finito.'/><author><name>Lilli</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03757714919111790115</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://lh4.google.pl/princess.lilli/RxYm522C-6I/AAAAAAAAAEg/fhlo8PWERZo/IMG_0377.JPG?imgmax=512'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-170608305964152985.post-2795335667360220367</id><published>2008-02-08T13:22:00.008+01:00</published><updated>2010-09-17T23:17:48.336+02:00</updated><title type='text'>Już mi palma odbija...</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/R6xKOXsgmfI/AAAAAAAACoU/fFi0aAL9Mfg/s1600-h/IMG_0155.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/R6xKOXsgmfI/AAAAAAAACoU/fFi0aAL9Mfg/s200/IMG_0155.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5164584483426441714" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...więc, żeby do końca nie zwariować postanowiłam zrobić sobie wycieczkę. Na południe Hiszpanii. Niestety sama, bo jakoś się tak poukładało, że mam dwa tygodnie wolnego podczas gdy wszyscy zaliczają i się egzaminują. Tour Malaga-&gt;Granada-&gt;Alicante-&gt;Valencja-&gt;Barcelona.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Malaga:&lt;/span&gt; Wylądowałam późnym wieczorem, więc było już ciemno. Nie miałam mapy ani nic, ale autobus z lotniska miał pętle niedaleko hostelu, więc łatwo było trafić. Dostałam łóżko w czteroosobowym pokoju z dwoma Niemkami-licealistkami, heh. Od rana zwiedzanie miasta. Przeszłam interesujące mnie trasy polecane przez Oficina de Turismo i poleniuchowałam się na plaży. Jaaaakaaa brzydka plaża. Ciemno-szary piasek, śmieci i trawniki. Hiszpanie to niezłe brudasy są!&lt;br /&gt;Drugiego dnia nie bardzo było co robić. Samemu zwiedzanie jest mało zabawne. Wmyśliłam, ze wlezę na górę z ruinami twierdzy Alcazaba. Śliczne widoki! Na tym spacerze zeszło mi się pół dnia. Niestety muzeum lalek, które chciałam obejrzeć było zamknięte [sic!]. Mieli sporo kotów na ulicach, to się chwali. Miło było w Maladze, ale w końcu wzięłam wcześniejszy autobus do Granady.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Granada:&lt;/span&gt; Na początku planowania mojej wycieczki miałam wogóle pominąć to miasto (bo nie nad morzem...blah...). To byłby wielki błąd! Granada podobała mi się chyba najbardziej! Śliczna zabytkowa dzielnica Albayzin, Al-hambra, no i Cyganie... mrrr. Hostel też był najprzyjemniejszy z tych, które odwiedziłam, polecam &lt;a href="http://www.hostelsoasis.com/"&gt;http://www.hostelsoasis.com/&lt;/a&gt; (bylam tez u nich w Sevilli). Zauważyłam, że większość tego co Hiszpanie mają do pokazania to pozostałości po Maurach, nic tak hiszpańsko-hiszpańskiego.&lt;br /&gt;Większość czasu zabrało mi spacerowanie wśród wąskich uliczek i białych domków, piękne widoczki w galerii. Zwiedziłam zamek i muzeum nauk przyrodniczych (świetna zabawa!).&lt;br /&gt;Najbardziej podobało mi się museo de las Cuevas, domy Cyganów zorganizowane w jaskiniach skalnych!&lt;br /&gt;Tutaj było jeszcze więcej kotów, większość pogłaskałam, jeden popatrzył się na mnie z wyższościa, miaukną i polazł, a z jednym udało mi się nawet pobawić! Wypas!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Alicante:&lt;/span&gt; Po nieprzyjemnym incydencie na stacji autobusowej w Granadzie dotarłam zmęczona i zdołowana do tego miasta. Już mi się nic nie chciało zwiedzać, ale wysiadam z autobusu i WTF!? Cała stacja w studentach poprzebieranych za pszczoły, krowy, dzieci, policjantów, rycerzy i cotamimjeszczeprzyszłodogłowy. Zdecydowanie miałam wrażenie, że ominęła mnie jakaś istotna noc w życiu imprezowym Hiszpanii. No tak, Ostatnie dni Karnawału. To była jakaś 8 rano, ani żywej duszy na ulicy, od czasu do czasu przemknie się jakiś przebieraniec. Ulice wyglądały jak wysypiska śmieci, dosłownie! (widać na zdjęciach...). Ok. 8:30 wyjechali sprzątacze i, ku memu zaskoczeniu, w godzinę- półtorej całe miasto było czyściutkie i wysprzątanie. Niesamowite, myślałam, że te śmieci to z tydzień będą się walały zanim to ogarną.&lt;br /&gt;W samą porę, bo ok.11 zaczęła się dzienna zmiana świętowania końca karnawału. Na deptaki wyszli rodzice i dziadkowie z małymi dziećmi. Maluchy też oczywiście były poprzebierane. Urocze!&lt;br /&gt;W Alicante byłam tylko pół dnia. Zbadałam plażę -&gt; no! pierwsza ładna plaża jaką widziałam w Hiszpanii! Chciałam wjechać na górę z zamkiem, ale akurat winda była zepsuta, no cóż... Za to załapałam się na mszę, taka sama jak w Polsce tylko... po hiszpańsku.&lt;br /&gt;Koty się znalazły, nawet im fajną fotkę strzeliłam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Valencja:&lt;/span&gt; To była zdecydowanie najlepsza część wycieczki! Nareszcie nie szlajałam się sama. Bez-szczelnie wykorzystałam gościnność Miernego (dziękuję! :*), sesese. Skoczyliśmy sobie na piwko, zostałam oprowadzona po pięknym mieście Valencji (no nie przesadzajmy, ale plażę mają najładniejszą ze wszystkich jakie widziałam! A to najważniejsze). Nielegalnie dostałam się do biblioteki i mam ochotę obejrzeć więcej "Włatców Móch" (złooooo!).&lt;br /&gt;Na Waleńskim(:P) uniwerku szlajają się koty po campusie! Yay! :D&lt;br /&gt;Najbardziej z tej części pobytu podobało mi się jedzenie!&lt;br /&gt;REKLAMA&lt;br /&gt;Mierny gotuje!&lt;br /&gt;Polecam ziemniaczki a la Mierhnyy ;)))&lt;br /&gt;/REKLAMA&lt;br /&gt;Następny przystanek Barcelona.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Barcelona:&lt;/span&gt; Hehe, w hostelu, w którym się zatrzymałam(San Jordi Hostel) pracowała Polka na recepcji, ale nie pogadałyśmy, bo była na nocnej zmianie. W Barcelonie już byłam tak zmęczona, że nie chciało mi się nic zwiedzać. Drugiego dnia, na dodatek, zaczęło boleć kolano.&lt;br /&gt;Zobaczyłam to co najważniejsze: Park Gruell, Sagrada Familia, Barceloneta(plaża) i połaziłam po Barrio Gotica i wsio.&lt;br /&gt;Kotów nie zlokalizowałam, ale w parku Gaudiego normalnie latały zielone papugi. Na wolności, jak jakieś gołębie. Przyznam, że w pierwszym momencie przetarłam oczy.&lt;br /&gt;Wycieczka była ciekawa, ale smutna i samotna, zmęczyłam się i czas mi było wracać do Bilbao.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak zauważyłam, że Bilbao ma najładniejszą/najbardziej zadbaną starówkę ze wszystkich jakie widziałam, hmm.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/170608305964152985-2795335667360220367?l=elka-deusto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elka-deusto.blogspot.com/feeds/2795335667360220367/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=170608305964152985&amp;postID=2795335667360220367' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/170608305964152985/posts/default/2795335667360220367'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/170608305964152985/posts/default/2795335667360220367'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elka-deusto.blogspot.com/2008/02/ju-mi-palma-odbija.html' title='Już mi palma odbija...'/><author><name>Lilli</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03757714919111790115</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://lh4.google.pl/princess.lilli/RxYm522C-6I/AAAAAAAAAEg/fhlo8PWERZo/IMG_0377.JPG?imgmax=512'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/R6xKOXsgmfI/AAAAAAAACoU/fFi0aAL9Mfg/s72-c/IMG_0155.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-170608305964152985.post-272134921610663710</id><published>2008-02-02T22:12:00.002+01:00</published><updated>2010-09-17T23:26:42.242+02:00</updated><title type='text'>Aby tradycji stało się za dość...</title><content type='html'>Jak każdy porządny Erazmus postanowiłam odwiedzić znajomych Erazmusow w innych częściach Europy. Marysia z Robertem są w Hannoverze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;11 stycznia odleciałam z lotniska w Bilbao w stronę Niemiec. Bardzo przyjemna była przesiadka na Majorce. Wieczorkiem byłam już w Hanoverze.&lt;br /&gt;Dostałam wlasny materacyk i świeżą pościel, to co goście lubią najbardziej i udaliśmy się na spoczynek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety przywiozłam z Bilbao deszcz, duuuzo deszczu, więc opłacało nam się spać do 12-13, hehe. Marysia i Robert pokazali mi w Hannoverze to co najważniejsze. Najbardziej podobała mi się wycieczka "po czerwonej linii"! Tylko ten descz...&lt;br /&gt;Parę razy schowaliśmy się do knajpki.&lt;br /&gt;Nadrobiłam też zaległości filmograficzne... dzięki guys ;*&lt;br /&gt;Najlepsza zabawa była na kręglach i przy piłkarzykach, zdjęcia do albumu pierwszy raz zostały ocenzurowane :P&lt;br /&gt;Niemcy mnie nie zawiodły, było dokładnie tak jak sobie wyobrażałam ten kraj (nawet pogoda się dopasowała do mych uprzedzeń :P).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Druga część odwiedzania to wizyta Marysi u mnie. Miałyśmy się też uczyć wieczorami, khe, khe...&lt;br /&gt;Grinch ma pierwsze objawy depresji (:PPP), więc spanko było do 12 najmniej, a wyjście z domu ok.14... trzeba było uszczuplić plan wycieczek. Niemniej udało nam się zobaczyć wszystko co najważniejsze w Bilbao, pojechać do San Sebastian i Pamplony, a także zaliczyć średnio fajną imprezę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak naprawdę głównym celem naszego spotkania były zakupy. Yeeee!! I kupiłyśmy same najpotrzebniejsze rzeczy, prawie. Naprawdę!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wcale się nie dziwię Hiszpanom, że im w Polsce zimno. Zimowe buty, które ja kupiłam na nasze mrozy, oni noszą przy 16 stopniach ciepła O_O ! Ja rozumiem, że wieczorem temperatura spada, ale to przesada.... i te futra, lol! Faktycznie już im się asortyment ubraniowy kończy na zimniejszą pogodę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Było super! Jakbym mogła to nie puściłabym Marysi spowrotem.. snifff&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/170608305964152985-272134921610663710?l=elka-deusto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elka-deusto.blogspot.com/feeds/272134921610663710/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=170608305964152985&amp;postID=272134921610663710' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/170608305964152985/posts/default/272134921610663710'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/170608305964152985/posts/default/272134921610663710'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elka-deusto.blogspot.com/2008/02/aby-tradycji-stalo-sie-za-dosc.html' title='Aby tradycji stało się za dość...'/><author><name>Lilli</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03757714919111790115</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://lh4.google.pl/princess.lilli/RxYm522C-6I/AAAAAAAAAEg/fhlo8PWERZo/IMG_0377.JPG?imgmax=512'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-170608305964152985.post-2916891424814614493</id><published>2008-01-13T19:16:00.000+01:00</published><updated>2008-01-17T00:20:13.522+01:00</updated><title type='text'>Wiosna! Mocniejszy wieje wiatr... ./'./'./'</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/R4qEnEh5gOI/AAAAAAAABys/GMIMGUoCV30/s1600-h/en+017.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/R4qEnEh5gOI/AAAAAAAABys/GMIMGUoCV30/s200/en+017.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5155078530244640994" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wymyśliłam sobie wycieczkę do Santander. Jakoś mi się tak wydawało, że to mieścina, która warto zwiedzić.&lt;br /&gt;Byłam przygotowana na to, że będę się tam nudzić samotnie, ale udało mi się namówić Martę, a ona rozpuściła wici i pojechali z nami też Eliza i Fabio.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na początku nie zapowiadało się o zbyt dobrze, gdyż wiatr wiał z siłą co najmniej 10 w skali boforta(tak, oczywiście, że wiem co piszę :P). Drugą niemiłą niespodzianką była zamknięta informacja turystyczna. W okolicy znaleźliśmy rowery do wynajęcia, ale pan od rowerów udawał, że go nie ma. Jednak na naszej drodze nie spotkaliśmy przejścia dla pieszych i odkryliśmy, że się ukrywa! &lt;br /&gt;Wynajęliśmy rowerki, obejrzeliśmy miejską mapę turystyczną i w drogę! Nie było to łatwe ze względu na wiatr, który przewracał nawet duże śmietniki...&lt;br /&gt;Dojechaliśmy aż do Wyspy Magdaleny, obejrzeliśmy zamek i latarnię. Teren był górzysty i odległości niemałe, więc zrobiliśmy niezły trening.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wycieczkę zaliczam do bardzo udanych, gdyby nie rowery byłoby nudno... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Więcej fajnych zdjęć u Marty na blogu --&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/170608305964152985-2916891424814614493?l=elka-deusto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elka-deusto.blogspot.com/feeds/2916891424814614493/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=170608305964152985&amp;postID=2916891424814614493' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/170608305964152985/posts/default/2916891424814614493'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/170608305964152985/posts/default/2916891424814614493'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elka-deusto.blogspot.com/2008/01/wiosna-mocniejszy-wieje-wiatr.html' title='Wiosna! Mocniejszy wieje wiatr... ./&apos;./&apos;./&apos;'/><author><name>Lilli</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03757714919111790115</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://lh4.google.pl/princess.lilli/RxYm522C-6I/AAAAAAAAAEg/fhlo8PWERZo/IMG_0377.JPG?imgmax=512'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/R4qEnEh5gOI/AAAAAAAABys/GMIMGUoCV30/s72-c/en+017.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-170608305964152985.post-7417803057240657834</id><published>2008-01-09T18:22:00.000+01:00</published><updated>2008-01-09T18:33:53.580+01:00</updated><title type='text'>Trzebaby przełamać trzynastkę :)</title><content type='html'>Oczywiście już tęsknię za domem. Chociaż, przyznam, fajnie wrócić do Bilbao. Ale tęsknię, bo tu sesja zaraz i muszę się NAPRAWDĘ uczyć 0_0&lt;br /&gt;Troszkę mnie to przeraża...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za 9 dni lecę do Marysiiiii siuuuu !!!&lt;br /&gt;Potem Marysia u mnie. Potem pierwszy egzamin. Potem myślę nad wyprawą na południe aż do drugiego egzaminu. Formalności i do domku.&lt;br /&gt;Szybko zleci tylko przez te 9 dni trzeba się sprężyć, zakuć, zaliczyć i zapomnieć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Siedzę sobie na wydziale. Jak weszłam do budynku to myślałam, że już zamykają. Wystarczyło zejść do podziemi (jak znajomo!) i odnaleźć "sala de estudios". Duszno i gwarno, ale są ławki, gniazdka kontaktowe co dwa krzesła i Internet...eh...ta atmosfera wiedzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zbliża się 19.00 i tylko pół sali ubyło, ciekawe do której możemy tu siedzieć? :P&lt;br /&gt;(a mojego eseju nie przybyło ;/)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;adieu rodacy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;p.s. pozdrawiam Ryżego Chłopaka, który nie czyta mojego bloga - fakju! :P&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/170608305964152985-7417803057240657834?l=elka-deusto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elka-deusto.blogspot.com/feeds/7417803057240657834/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=170608305964152985&amp;postID=7417803057240657834' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/170608305964152985/posts/default/7417803057240657834'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/170608305964152985/posts/default/7417803057240657834'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elka-deusto.blogspot.com/2008/01/trzebaby-przeama-trzyunastk.html' title='Trzebaby przełamać trzynastkę :)'/><author><name>Lilli</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03757714919111790115</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://lh4.google.pl/princess.lilli/RxYm522C-6I/AAAAAAAAAEg/fhlo8PWERZo/IMG_0377.JPG?imgmax=512'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-170608305964152985.post-1021296377510366194</id><published>2008-01-08T14:07:00.000+01:00</published><updated>2008-01-08T14:13:54.263+01:00</updated><title type='text'>Znowu tu --&gt;</title><content type='html'>Wylądowałam, bezpiecznie, ale rozchorowana. Klimatyzacja to nie jest to co tygryski lubią najbardziej :/&lt;br /&gt;Na szczęście zaatakował mnie tylko katar, więc powinnam się szybko z tego wykaraskać. Nieleczony trwa tydzień, a leczony 7 dni.&lt;br /&gt;Pierwszego dnia zajęć zaliczyliśmy prezentacje, całkiem zgrabnie udawałam, że coś wiem (ha! nawet wiedziałam NAPRAWDĘ!). Nie wiem tylko jak się dowiem o ocenie końcowej z tego przedmiotu... ale to w przyszłym tygodniu.&lt;br /&gt;Dla ciekawych naszego projektu z Microcontroladores: &lt;a href="http://www.czacki.edu.pl/%7Enimue/micro"&gt;prezentacja.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zostało mi jeszcze trochę do rozboty + nauka do egzaminów (nie wiem jak ja je zaliczę, ale zaliczę), a motywacji brak. Tymczasem...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...rezerwuar.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/170608305964152985-1021296377510366194?l=elka-deusto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elka-deusto.blogspot.com/feeds/1021296377510366194/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=170608305964152985&amp;postID=1021296377510366194' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/170608305964152985/posts/default/1021296377510366194'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/170608305964152985/posts/default/1021296377510366194'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elka-deusto.blogspot.com/2008/01/znowu-tu.html' title='Znowu tu --&gt;'/><author><name>Lilli</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03757714919111790115</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://lh4.google.pl/princess.lilli/RxYm522C-6I/AAAAAAAAAEg/fhlo8PWERZo/IMG_0377.JPG?imgmax=512'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-170608305964152985.post-6561233164267290425</id><published>2007-12-03T17:53:00.000+01:00</published><updated>2007-12-03T17:55:01.448+01:00</updated><title type='text'>Przykuta do biurka...</title><content type='html'>Tak wygląda mój erazmus...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="355"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/2OBZHB5I89A&amp;amp;rel=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/2OBZHB5I89A&amp;amp;rel=1" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="355"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...mniej więcej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/170608305964152985-6561233164267290425?l=elka-deusto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elka-deusto.blogspot.com/feeds/6561233164267290425/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=170608305964152985&amp;postID=6561233164267290425' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/170608305964152985/posts/default/6561233164267290425'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/170608305964152985/posts/default/6561233164267290425'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elka-deusto.blogspot.com/2007/12/przykuta-do-biurka.html' title='Przykuta do biurka...'/><author><name>Lilli</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03757714919111790115</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://lh4.google.pl/princess.lilli/RxYm522C-6I/AAAAAAAAAEg/fhlo8PWERZo/IMG_0377.JPG?imgmax=512'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-170608305964152985.post-9152819960280680124</id><published>2007-11-30T22:54:00.000+01:00</published><updated>2007-11-30T23:35:10.633+01:00</updated><title type='text'>Odliczam :]</title><content type='html'>Za 20dni o tej godzinie będę już w mojej ukochanej Warszawie :D ( czy ktoś ze znajomych pracuje jeszcze na lotnisku? :P). Jestem straaasznie stęskniona.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/R1CHiC49M6I/AAAAAAAABdo/zTgMHMjgFdw/s1600-R/yo+001.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/R1CHiC49M6I/AAAAAAAABdo/RkQiZtKo8QE/s200/yo+001.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5138756193790800802" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;To jest butla z butanem, której używamy na codzień :) Właściwie to używamy dwóch, jednej do kuchni i jednej do podgrzewania wody. Wydaje się takie oldschoolowe, a są bardzo popularne w Hiszpanii o_O Intrygujące. Swoją drogą logo kojarzy mi się z &lt;a href="http://www.designsojourn.com/wp-content/uploads/2006/05/gits.jpg"&gt;The Laughing Man&lt;/a&gt; z GitS:SAC, ne? ;D codename: Repsol. :PPP&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Muszę też wrzucić jakieś fotki widoku zza okna (pociąg) i kotów torowych (żerują na torach znaczy i na pobliskim wzgórzu :P).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hiszpanie są najgorszymi kierowcami jakich w życiu widziałam. To co się dzieje na ulicach mrozi krew w żyłach. Co ja będę opowiadać, mój brat odwiedził mnie tylko na weekend i ujął to tak: "to już wiem, że samochodów używanych z Hiszpanii nie kupujemy, na pewno klepane..." ;). Chociaż podziwiam kopertę mieszkańców Bilbao. Graniczy z cudem zaparkować w tym mieście, a oni kopertę robią na jajeczko :O. Przystosowanie do warunków życia...eh...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co ja tu miałam jeszcze...&lt;br /&gt;ah, studia. Uczelnia to chyba najfajniejsze co mi się tu przytrafiło! Stresuję się jak zwykle, niepotrzebnie i nie wychodzi mi to na zdrowie... czy moim ocenom... ale bawię się świetnie. Nareszcie ułamek tego o czym marzyłam idąc na Elke. Wybrałam przedmioty, które mają mi zaliczyć grupę przedmiotów z okolic mikrokontrolerów i elektroniki, więc na każdych zajęciach bawię się jakimś mikrokontrolerem z serii PIC(tak, coś co jest naprawdę używane w dzisiejszych czasach). Dosłownie. Nawet studenci pierwszego roku dostają do łapek żywy sprzęt i kabelki i siami muszą coś z tego zrobić, chociaż to coś jest zazwyczaj pod ścisłym kierunkiem prowadzącego. TO druga sprawa, która mi się tu bardzo podoba. Jak u nas wymagają dużej samodzielności, ale mam poczucie, że jestem pod czyimś kierunkiem, a nie puszczona samopas na błądzenie we mgle. Labki są tak skonstruowane żebyśmy mogli korzystać z wiedzy na nich zdobytych przy naszym projekcie. Prowadzący zawsze pomoże i jego laboranci też. No cud, miód i ultramaryna. Zabrałabym kadrę naukową ze sobą do Polski :3&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zwłaszcza tą seksowną *_*(jest taki jeden... eh...aż szkoda opuszczać zajęcia :}~ już rozumiem dlaczego tyle dziewczyn mają na wydziale ;D). Tak, zdecydowana większość profesorów ma mniej niż 40 lat, a Ci starsi są na bieżącą z nowinkami technicznymi (przynajmniej tak mają Ci, z którymi mamy zajęcia). Laboranci (tzw. monitores) to studenci starszych lat, którzy są normalnie zatrudniani. Przynajmniej wiesz po co się uczysz, można potem dorobić na uczelni ;P.&lt;br /&gt;Fajność.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/170608305964152985-9152819960280680124?l=elka-deusto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elka-deusto.blogspot.com/feeds/9152819960280680124/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=170608305964152985&amp;postID=9152819960280680124' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/170608305964152985/posts/default/9152819960280680124'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/170608305964152985/posts/default/9152819960280680124'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elka-deusto.blogspot.com/2007/11/odliczam.html' title='Odliczam :]'/><author><name>Lilli</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03757714919111790115</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://lh4.google.pl/princess.lilli/RxYm522C-6I/AAAAAAAAAEg/fhlo8PWERZo/IMG_0377.JPG?imgmax=512'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/R1CHiC49M6I/AAAAAAAABdo/RkQiZtKo8QE/s72-c/yo+001.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-170608305964152985.post-8290744119648042611</id><published>2007-11-30T16:41:00.000+01:00</published><updated>2007-11-30T17:27:10.689+01:00</updated><title type='text'>Bociany na czubkach katedry w Salamace! :O</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/R1AyLozSr0I/AAAAAAAABdg/p2ukmGRnZ7A/s1600-R/yo+036.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/R1AyLozSr0I/AAAAAAAABdg/42uEsjL959o/s200/yo+036.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5138662350342238018" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;W ostatni weekend wybraliśmy się do Salamanki, a było tak...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziewczyny(Agata, Marta i Irene) zebrały się, by pojeździć stopem(pozdrawiam ulewne deszcze ;P), a Martusia bardzo kurtuazyjnie zapytała i mnie czy mam ochotę pojechać(thnx :*). Jestem fanką podróżowania, więc nie było innej możliwości - musiałam się zgodzić! :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Próbowałyśmy jeszcze panów wyciągnąć, ale wymiękli jak zwykle ;P W praniu dołączyła do nas jeszcze Judith, która w Salamance ma swojego novio(chłopaka nyu :P) i postanowiła mu zrobić niespodziankę (ucieszył się! tzn. że kocha ;&gt;&gt;&gt;). Autostop został przełożony na inny raz, po podliczeniu kosztów wyszło nam, że najtaniej będzie wynająć auto (wooo! spooky! :O).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakoś tak się złożyło, że żadna z pomysłodawczyń nie miała ochoty nic organizować ani prowadzić, ale szczęśliwie nasza francuska koleżanka jest bardzo zaradnym stworzeniem i załatwiła samochód i zadeklarowała się jako kierowca - muchisssimas gracias Judith! :*&lt;br /&gt;Droga upłynęła sennie i przyjemnie :3&lt;br /&gt;Do ostatniej chwili nie byłyśmy pewnie gdzie będzie nocowanko, ale dobra dusza z hospitality club dała się przekonać, że NAPRAWDĘ możemy spać na podłodze :P&lt;br /&gt;Ugościła nas Zorana ze Słowacji, która odbywa właśnie erazmusa w Salamance. Fajnie tak było sobie posłuchać obcego języka, którego można mniej więcej zrozumieć :DDD już wiem jak czują się Francuzi i Włosi w Hiszpanii.&lt;br /&gt;Nasza gospodyni od razu zabrała nas na wieczorne zwiedzanie. Obejrzeliśmy sobie starówkę Salamanki po ciemaku (nietoperze!). Najbardziej zaskoczyły mnie bociany, które jak gdyby nigdy nic stały sobie na jednej nodze, każdy na swojej wieży katedry :D przyleciały pewnie z Polski, chlip! ;']&lt;br /&gt;Jakie tu mają tanie tapas! :D najedliśmy się na ulicy VanDick w bardzo milutkim barze (i tanim! Kraj Basków to naprawdę zdzierstwo :/), potem poszliśmy na chupitos(kolejki mini-drinkow, zapraszam do zdjęć ;P) do La Chupiteria ;D Niestety wymiękłyśmy po podróży i nie udało się już pójść na żadną balangę :&lt;&lt;br /&gt;W sobotę cały dzień przeznaczyłyśmy na zwiedzanie: muzeum ArtDeco (piękne!), kosmonauta wśród ornamentów zabytkowej katedry iiii znalazłam żabę! ;D Było nieziemsko zimno 1-5 stopni. Wieczorem dałyśmy się wyciągnąć, najpierw do baru ze znajomymi chłopaka Judith, potem do znajomych Zorany (Czechy, Polska, Niemcy i trochę Hiszpanii i Włochów ;P), z którymi potem wylądowałyśmy w świetnym klubie El Savor. Coś cudownego! Młodzi ludzie wraz z dorosłymi dobrze po czterdziestce bawią się razem an parkiecie w rytmach Salsy! :D eh, gdyby coś takiego w Polsce... Bardzo fajnie było(poza tym, że moje poczucie własnej wartości znów zostało podkopane, oh well ;P nie pierwszy i nie ostatni raz, też kiedyś dojdę do punktu w moim życiu, że będę dragów potrzebować -pozdro Myszy i pochodni ;P- ale nie dam się łatwo ;D).&lt;br /&gt;Niestety musiałyśmy znowu naszą gospodynię wyciągać wcześnie (po 3 w nocy :P) do domu, bo sroga pani kierowca umówiła się z nami na 8.50 przy samochodzie następnego dnia rano...eh... v_v'&lt;br /&gt;Poranek był ciężki i zimny, ale obietnica drzemki w cieplutkim samochodzie jakoś podziałała na mnie mobilizująco.&lt;br /&gt;Wyruszyliśmy do Burgos. Miasteczko zaskoczyło mnie swoją urodą! Naprawdę urocze, szkoda, że pogoda nie pozwoliła się w pełni tym cieszyć, co chwila trzeba było się gdzieś chować przed zimnem :). Zobaczyliśmy sobie klasztor, z panią przewodnik i piękną katedrę. Należy wspomnieć też o pysznej czekoladzie, nareszcie naprawdę taka jaką lubię :}~&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tyle naszej wycieczki, wróciłyśmy całe i zdrowe, wieczorem w niedzielę... zieeeew!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/170608305964152985-8290744119648042611?l=elka-deusto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elka-deusto.blogspot.com/feeds/8290744119648042611/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=170608305964152985&amp;postID=8290744119648042611' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/170608305964152985/posts/default/8290744119648042611'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/170608305964152985/posts/default/8290744119648042611'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elka-deusto.blogspot.com/2007/11/bociany-na-czubkach-katedry-w-salamace.html' title='Bociany na czubkach katedry w Salamace! :O'/><author><name>Lilli</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03757714919111790115</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://lh4.google.pl/princess.lilli/RxYm522C-6I/AAAAAAAAAEg/fhlo8PWERZo/IMG_0377.JPG?imgmax=512'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/R1AyLozSr0I/AAAAAAAABdg/42uEsjL959o/s72-c/yo+036.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-170608305964152985.post-3139791323077176613</id><published>2007-11-28T22:39:00.000+01:00</published><updated>2007-11-28T23:06:08.368+01:00</updated><title type='text'>Zostawiłam mój kolczyk górom na pamiątkę :)</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/R03haIzSrzI/AAAAAAAABdY/_o2h3ZvWYLY/s1600-h/gobeiz+084.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/R03haIzSrzI/AAAAAAAABdY/_o2h3ZvWYLY/s200/gobeiz+084.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5138010589055070002" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W sobotę, 17 listopada, wybraliśmy się w góry...&lt;br /&gt;Ja sobie darowałam imprezę, ale reszta uczestników wstała na tą 7 rano po niezłej balandze, respect! :D&lt;br /&gt;Ale żeby nie było za prosto, tylko Polacy nie wymiękli... Włochy, Niemcy i Francja odsypiali ;PPP&lt;br /&gt;W ten oto sposób złożyła nam się polska ekipa: Marta, Kalina, Agata, ja i Zimek :)&lt;br /&gt;Z relacji na blogu Zimka wynikałoby, że to będzie miły spacer, jak po białowieskim parku narodowym, dobre, oj jak grubo żeśmy się myliły...&lt;br /&gt;W tym samym tygodniu na północy zaczęło się zimowe ochłodzenie, temperatury były jednocyfrowe. Ubrałam się odpowiednio cebulkowo żeby przetrwać największe mrozy!&lt;br /&gt;Przed wyruszeniem "do góry" wpadliśmy na śniadanie do okołoprzystankowego baru. Nie ma to jak ciepła herbatka, mniams! :3&lt;br /&gt;Panowie tubylcy powiedzieli nam, że wielki mróz i nie mamy szans wejść na górę, ale zignorowaliśmy ostrzeżenia.&lt;br /&gt;Na początku wycieczka zapowiadała się niewinnie, chociaż szybko przekonałam się, że za dużo ciuchów na siebie włożyłam, szybko się przegrzewam - kondycja już nie ta co w młodości ;P&lt;br /&gt;Pogoda była przejrzysta, widoki piękne (galeria! + galeria Agaty!), a jak wdrapaliśmy się na pierwszą 'zieloną' półkę... nareszcie KONIEC, nareszcie ODPOCZYNEK! :D&lt;br /&gt;Jednak... Piotrek szybko nas uświadomił, że naszym prawdziwym celem jest TA ośnieżona góra w oddali :O Wtedy pomyślałam, że umrzemy w górach :P a trasa miała być podobno krótsza i łatwiejsza...eh...&lt;br /&gt;Dalej to już tylko mordęga i odliczanie kroków, stworzyłyśmy z Martą uroczy ogonek na tyłach naszej grupy... no co? musiałyśmy mieć czas na przemyślenie całego naszego życia kiedy to przelatywało nam przed oczami! No bo przecież NIEMOŻLIWYM jest postawienie jeszcze jednego kroku ;__;&lt;br /&gt;Panowie tubylcy mieli racje, zdobycie samego szczytu trzeba było sobie odpuścić, bo nasze trampki nie miały szans z oblodzonym zboczem... a było tak blisko...&lt;br /&gt;Zjeż..schodzenie w dół było hardkorowe, ale jakoś daliśmy radę. Powrót nie był łatwy, gdyż nie przewidzieliśmy, że będziemy schodzić z tej strony, więc byliśmy skazani na informacje od przechodzących turystów, NA SZCZĘŚCIE trafili się takowi po drodze. Nogi mi do tyłka wchodziły, ale jakoś doczłapaliśmy się do parkingu numer 1. Osobiście byłam za tym, by schodzić dalej w dół, ale szczęśliwie moi współtowarzysze byli bardziej wygodni i śmiali ode mnie: zapytali grzecznie dwóch kierowców o podwózkę i bezpiecznie wylądowaliśmy w jakiejś mieścinie (inaczej zamarzli byśmy na środku w nocy, próbując gdzieś dojść po zmierzchu :P).&lt;br /&gt;Obowiązkowa wizyta ogrzewająca w barze :D iii stąd mieliśmy już Bizkaibusa do domciu :3&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O włos od śmierci, ale za to jaki sen potem dobry był :D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/170608305964152985-3139791323077176613?l=elka-deusto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elka-deusto.blogspot.com/feeds/3139791323077176613/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=170608305964152985&amp;postID=3139791323077176613' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/170608305964152985/posts/default/3139791323077176613'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/170608305964152985/posts/default/3139791323077176613'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elka-deusto.blogspot.com/2007/11/zostawiam-mj-kolczyk-grom-na-pamitk.html' title='Zostawiłam mój kolczyk górom na pamiątkę :)'/><author><name>Lilli</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03757714919111790115</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://lh4.google.pl/princess.lilli/RxYm522C-6I/AAAAAAAAAEg/fhlo8PWERZo/IMG_0377.JPG?imgmax=512'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/R03haIzSrzI/AAAAAAAABdY/_o2h3ZvWYLY/s72-c/gobeiz+084.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-170608305964152985.post-3463381821949797740</id><published>2007-11-05T15:13:00.000+01:00</published><updated>2007-11-19T22:54:27.820+01:00</updated><title type='text'>Księżniczka z zamkiem &lt;3 (Bump!)</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/Ry8lfmA4tkI/AAAAAAAABKU/5VmuMqozRzg/s1600-h/bro+179.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/Ry8lfmA4tkI/AAAAAAAABKU/5VmuMqozRzg/s200/bro+179.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5129359725308720706" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie ma o czym pisać, jeżeli gdzieś nie wyjadę to siedzę nad książkami... :&lt; &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/Ry8mOGA4tlI/AAAAAAAABKc/j7wGD_koYu4/s1600-h/bro+083.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/Ry8mOGA4tlI/AAAAAAAABKc/j7wGD_koYu4/s200/bro+083.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5129360524172637778" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Poznałam od nowa Agatę D. w Bilbao :D jakiż ten świat mały!&lt;br /&gt;"Marta" "Agata" o_O"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Głodna jestem :P zaraz wracam :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chciałam dokończyć notkę w domu, ale net sąsiadów też przestał działać(mówiłam już, że nie mogę się połączyć z moim?...), więc znów jestem odcięta od świata. Dobrze, że telewizja chociaż działa.&lt;br /&gt;Braciak przyleciał do mnie w środę! :DDDDD&lt;br /&gt;Miód na moje stęsknione serce ;*&lt;br /&gt;W czwartek wybraliśmy się nad ocean. Mimo średnio ciepłej temperatury Pucek postanowił się wykąpać :PPP&lt;br /&gt;W czwartek wieczorem wybyliśmy do Sevilli. Zdjęcia w albumie, łeb mnie boli i nie chce mi się pisać :/&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*~~~~~~*~~~~~~*~~~~~~~~*Edyta:&lt;br /&gt;Pojechałam po mojego kochanego braciszka na lotnisko, tak jak przewidziałam był strasznie zestresowany lotem, ale dzielnie sobie poradził :P moje maleństwo ;* :PPP&lt;br /&gt;Na szybko coś zjedliśmy, młody się wykąpał i siuuuu na imprezę Halloweenową :)&lt;br /&gt;Ledwo żeśmy zdążyli na darmowe wejście. Impreza byłaby całkiem udana gdyby nie potworrrny ścisk! Potworrry uwięziły nas również w trumnie, moje zdjęcie w galerii, a Roberta obiecali umieścić na &lt;a href="http://www.burn.es/"&gt;BURN!&lt;/a&gt;, ale narazie nie mogę tam znaleźć żadnych zdjęć. Pod koniec to mi się już słabo robiło od duchoty a oczy płakały od dymu... Więc zmyliśmy się dosyć szybko(chociaż ciężko było zwinąć Robka, a jeszcze mi obiecał, że rano wstanie, burak jeden no!). Na imprezie był też Zimek i Sebastian - wyrywali panienki ;P&lt;br /&gt;Oczywiście poranek okazał się ciężki i późny, marnotrawstwo. Ze względu na święto wszystko było pozamykane i już się bałam, że nie wydrukujemy nigdzie naszych biletów do Sevilli i utkniemy w Madrycie w środku nocy :P ale głupi ma zawsze szczęście i wydrukowaliśmy i do tego zjedliśmy lody :D potem szybciutko na Termibus po bilety do Madrytu iiii nad Ocean! :)&lt;br /&gt;Zaprowadziłam moją Małpkę na plażę Sopelana i tam pozwoliłam się wyszaleć, co można zobaczyć na zdjęciach :P ("Maaaartaaa, a tak fajnie?! Dobra to ja zrobię *tu wpisać dowolnego wygibasa*, a Ty mi zrobisz zdjęcie, ok?" itd. ;&gt;&gt;&gt;)&lt;br /&gt;Jakimś cudem udało nam się wyrobić na autobus i wyruszyliśmy w podróż przez całą Hiszapnię.&lt;br /&gt;Ku mej uciesze pan kierowca puścił nam w autokarze "Ruchomy Zamek Hauru" !!! :D &lt;3 Miyazaki! więc miałam konkretnego banana na twarzy (no i ćwiczyłam rozumienie ze słuchu, bo Hiszpanie dubbingują wszystko :P).&lt;br /&gt;Poszwędaliśmy się przez godzinkę po Madrycie i wsiedliśmy w autobus do Sevilli...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sevilla to absolutnie cudownie piekne miasto! I cieplutkieee!!!&lt;br /&gt;Poranek był ciężki... obudziliśmy się herbatą i myciem zębów w obskurnej, przystacyjnej kawiarni. Następnie, odczekawszy na wschód słońca, kupiliśmy mapę i wyruszyliśmy na podbój miasta (szukanie noclegu czyli :P). Mapa była kiepska, ale zmysł orientacji uderzył ze zdwojoną siłą i odszukaliśmy najpierw informację turystyczną, tam dostaliśmy fajniejsze mapki i wskazówki jak dotrzeć do hostalu nr. 1...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mieliśmy szczęście i z miejsca udało nam się dostać nocleg w BackpackersSevilla :D (o ósmej rano nie mieli dużej kolejki ;P), z internet, śniadankiem, własną łazienką, mniam.&lt;br /&gt;Nasze intensywne zwiedzanie można podziwiać na fotach (sprawność fizyczną mojego kochanego braciszka też :P). Opowieści co, gdzie, jak osobiście już w grudniu! :D&lt;br /&gt;Muszę tu wspomnieć, że ostatnie godziny przed wyjazdem poświęciliśmy na IslaMagica- park Amusement Park! ;DDD I był to najlepszy pomysł na świecie! :) Miła pani nawet dała nam upust na bilety ;P eh... takiego widoku na Sevillę to nie ma nigdzie ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W niedziele zdążyłam Robcia tylko przegonić po Bilbao, ale wszystko było pozamykane i kupiliśmy ohydną telepizze... A rano fruuuuuuu i poleciał! chlip ;__; Martusia znowu siama została...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/170608305964152985-3463381821949797740?l=elka-deusto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elka-deusto.blogspot.com/feeds/3463381821949797740/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=170608305964152985&amp;postID=3463381821949797740' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/170608305964152985/posts/default/3463381821949797740'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/170608305964152985/posts/default/3463381821949797740'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elka-deusto.blogspot.com/2007/11/ksiniczka-z-zamkiem-3.html' title='Księżniczka z zamkiem &lt;3 (Bump!)'/><author><name>Lilli</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03757714919111790115</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://lh4.google.pl/princess.lilli/RxYm522C-6I/AAAAAAAAAEg/fhlo8PWERZo/IMG_0377.JPG?imgmax=512'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/Ry8lfmA4tkI/AAAAAAAABKU/5VmuMqozRzg/s72-c/bro+179.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-170608305964152985.post-8132434951008683889</id><published>2007-10-21T17:16:00.000+02:00</published><updated>2007-10-21T22:23:59.108+02:00</updated><title type='text'>Ciągle pada ./'./'./' (Update)</title><content type='html'>Nareszcie mam połączenie ze światem! :D Thnx to Euskaltel ;P&lt;br /&gt;Trochę się opuściłam w blogowaniu, ale od dziś obiecuję poprawę :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;26.09-30.09&lt;br /&gt;Naleśniki smakowały moim gościom, ale chyba się jednak wynudzili. Kiepski ze mnie host ;P&lt;br /&gt;W środę zajrzałyśmy w końcu do Museo de Bellas Artes w Bilbao. Z Irene, Martą i Sebastianem. Wstęp gratis ;) Główną atrakcją muzeum była wystawa Picassa :&gt; Gość musiał być nieźle zakręcony... ciągle wspominam jego szkice do "Guernici"... zawsze takie prace 'in progress'  sprawiają, że uderzam mnie ilość czasu jaką trzeba poświęcić, żeby powstał dobry, przemyślany i dopracowany obraz.  Artyści się jednak nie obijają :P&lt;br /&gt;Zobaczyliśmy kilku znanych artystów,a le jak zwykle nie pamiętam tytułów i autorów ;) Obraz z Samsonem i Dalilą wywarł na mnie największe wrażenie (ale ja się nie znam, pewnie po prostu był duży ;&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mieliśmy jakieś plany na weekend, rowery i te sprawy, ale klimat Bilbao dał o sobie znać. Pora deszczowa... Marta się wreszcie wprowadziła w piątek i mamy prawie komplet mieszkańców.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1.10-dziś&lt;br /&gt;Jakoś nie chce mi się pisać o szkole. Powiem tylko, że bardzo mi się podoba :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nudne imprezy erazmusowe chyba zaczne omijać szerokim łukiem. Panuje na nich atmofera "oooh! Let's make friends with everybody!" yugh! v_v" Na szczęście odbywają się jeszcze domówki, które bardzo lubię :) W pierwszy czwartek października Marta zaprosiła kilka osób, w piątek poszłam z Charlie, Egli i Hellen na Casco Viejo, żeby spróbować chocolate con churros, pychota! :D A w sobotę Marta zrobiła nam(ja, Irene, Eliza, Piotrek, Georg, Sebastian) dwie pizze :) nawet pieczarki mi trochę smakowały! ;P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;We wtorek 9.X Marta zaciągneła mnie na zajęcia z tańca baskijskiego. Miałyśmy iść w zeszłym tygodniu, ale jakoś nie wyszło, tym razem też nie za bardzo chciało mi się tam ruszać, ale byłam bardzo ciekawa jak to wygląda :) Okazało się, że na zajęcia chodzą tylko studenci zagraniczni z różnych wymian międzynarodowych, w większej części to Amerykanie. Na zajęciach było bardzo zabawnie i, chociaż nie miałam zamiaru wracać, poszłam na drugą lekcję (skuszona darmową koszulką, którą miałam otrzymać --&gt;kukuxumusu rox! xD), która wciągnęła mnie na dobre. bardzo brakuje mi treningów :/  Kupuję sobie nowe rolki! o takie --&gt; &lt;a href="http://www.decathlon.es/ES/images/assets/asset_6625503.jpg"&gt;V300&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nabrzeże rzeki Bilbao jest pięknie zagospodarowane i mam pod nosem super ścieżki rowerowe i 'lodowisko' dla rolkarzy :))) może wreszcie nauczę się hamować bez pomocy drzewa xDDD trzymajcie kciuki :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zbliżał się długi weekend  (12.X jest tutaj jakieś święto hispanizacji i nuestra senora del Pilar...cośtam :P) i kombinowaliśmy gdzie by tu pojechać. Proponowałam Madryt, ale w jakimś zawiłym procesie selekcji zapytano mnie tylko czy chcę jechać do Salamanki ;D a cóż innego miałam robić... Jeszcze bardziej skomplikowane procesy decyzyjno-myślowe sprawiły, że w końcu bilety do Salamanki wymieniliśmy na bilety do Madrytu! xD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pogoda na szczęście postanowiła się poprawić i po 4,5h podróży autokarem ( na który prawie udało nam się spóźnić ;P) dotarliśmy do okropnie słonecznego Madrytu. Nabyliśmy bilet turystyczny, który pozwolił nam korzystać z dobroci transportu miejskiego w Madrycie, bez limitów, przez trzy dni. Pierwsze godziny nie były łatwe, udało nam się odnaleźć biuro informacji turystycznej i dowiedzieliśmy się, że prawie wszystkie hostele są zajęte. Co było oczywistą nieprawdą, zajęte były po prostu te najpopularniejsze i te najtańsze ;) Jak już udało nam się zalogować w Paris Hostal dotarła do nas Eliza (jej udało się spóźnić na autobus...) i mogliśmy się wybrać na zwiedzanie miasta.&lt;br /&gt;Jestem absolutnie zakochana *_* Madryt to piękne miasto, szkoda, że nie udało mi się tu dostać na erazmusa :) Jako pierwszy punkt odwiedzin wybraliśmy park "Parque del Retiro", tak na relaks, gdyż byliśmy wyczerpani podróżą i szukaniem noclegu. Park przypominał mi nieco Łazienki, tylko takie dwa razy większe... z przezroczystym pałacem :P&lt;br /&gt;Potem to już tylko mieliśmy siły na jedzenie i lody xD W pokoju wylądowałam z Irene, na własnym łóżku (lucky^^) &lt;a href="http://picasaweb.google.pl/princess.lilli/Erasmus?authkey=l3I0nuM2HKs"&gt;MyPicasaAlbum&lt;/a&gt; :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uff, nie cierpię nadrabiać blogowych zaległości :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj byłam na bardzo przyjemnym coctail party u Sebastiana, niestety kiepskie samopoczucie nie pozwoliło mi cieszyć się dalszym ciągiem imprezy... oh well, i tak jestem teraz w nastroju samotno-pustelniczym... :&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/170608305964152985-8132434951008683889?l=elka-deusto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elka-deusto.blogspot.com/feeds/8132434951008683889/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=170608305964152985&amp;postID=8132434951008683889' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/170608305964152985/posts/default/8132434951008683889'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/170608305964152985/posts/default/8132434951008683889'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elka-deusto.blogspot.com/2007/10/cigle-pada-update-part-i.html' title='Ciągle pada ./&apos;./&apos;./&apos; (Update)'/><author><name>Lilli</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03757714919111790115</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://lh4.google.pl/princess.lilli/RxYm522C-6I/AAAAAAAAAEg/fhlo8PWERZo/IMG_0377.JPG?imgmax=512'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-170608305964152985.post-4183449445500417760</id><published>2007-09-25T15:55:00.001+02:00</published><updated>2007-09-25T16:07:58.246+02:00</updated><title type='text'>San Sebastian i inni</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/RvkTnG2C-2I/AAAAAAAAABs/ZFuKUDyJv9U/s1600-h/archiwum+009.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/RvkTnG2C-2I/AAAAAAAAABs/ZFuKUDyJv9U/s200/archiwum+009.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5114140414429035362" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;W sobotę pojechałam z Charlie, Egli i Ellen do SanSebastian, żeby wziąć udział w tym sławnym festiwalu filmowym. Cały dzień lało jak z cebra i doszczętnie przemokły moje nowe balerinki :(&lt;br /&gt;Na godzinę, która nam pasowała zostało tylko 14 biletów na film "Where God left his shoes", wszystko inne było wykupione... Film bardzo mi się podobał, ale należał do tych 'inteligentnych' i smutno mi było, że nie mam się do kogo przytulić. &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/RvkTnm2C-3I/AAAAAAAAAB0/jUr7M9OvOvA/s1600-h/archiwum+011.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/RvkTnm2C-3I/AAAAAAAAAB0/jUr7M9OvOvA/s200/archiwum+011.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5114140423018969970" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Na dodatek Richard Gere nie przyszedł się z nami przywitać! Skandal! :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-915ba0531d617bd1" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v13.nonxt3.googlevideo.com/videoplayback?id%3D915ba0531d617bd1%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1331429744%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D3D386A4B8CD0EC697B92ABE0710CC60D79F7FE18.60709B59B3B5D3B2DDB01DF2F2A7855C6AE2F20E%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D915ba0531d617bd1%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DmSAUb4oru0BjexRAeFj-n6cFB74&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v13.nonxt3.googlevideo.com/videoplayback?id%3D915ba0531d617bd1%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1331429744%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D3D386A4B8CD0EC697B92ABE0710CC60D79F7FE18.60709B59B3B5D3B2DDB01DF2F2A7855C6AE2F20E%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D915ba0531d617bd1%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DmSAUb4oru0BjexRAeFj-n6cFB74&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W niedzielę pojechałyśmy w takim samym składzie do Algorty na festyn... hmm, w sumie był to taki market, mnóstwo straganów i wszystko stylizowane na śreniowiecze... różności robione ręcznie, specjały według starych receptur ;), zioła i przyprawy... Kupiłam sobie śliczny pierścionek i kolczyki :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A to reklama tutejszej telekomuny :O&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/RvkV8G2C-4I/AAAAAAAAAB8/EJC_6Q6sxR0/s1600-h/archiwum+020.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/RvkV8G2C-4I/AAAAAAAAAB8/EJC_6Q6sxR0/s200/archiwum+020.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5114142974229543810" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;no cóż, lecę, bo zaprosiłam gości na naleśniki, a jeszcze mleko muszę kupić :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/170608305964152985-4183449445500417760?l=elka-deusto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='enclosure' type='video/mp4' href='http://www.blogger.com/video-play.mp4?contentId=915ba0531d617bd1&amp;type=video%2Fmp4' length='0'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elka-deusto.blogspot.com/feeds/4183449445500417760/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=170608305964152985&amp;postID=4183449445500417760' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/170608305964152985/posts/default/4183449445500417760'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/170608305964152985/posts/default/4183449445500417760'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elka-deusto.blogspot.com/2007/09/san-sebastian-i-inni.html' title='San Sebastian i inni'/><author><name>Lilli</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03757714919111790115</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://lh4.google.pl/princess.lilli/RxYm522C-6I/AAAAAAAAAEg/fhlo8PWERZo/IMG_0377.JPG?imgmax=512'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/RvkTnG2C-2I/AAAAAAAAABs/ZFuKUDyJv9U/s72-c/archiwum+009.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-170608305964152985.post-5617045023580506386</id><published>2007-09-20T14:40:00.000+02:00</published><updated>2007-09-20T14:54:18.965+02:00</updated><title type='text'>Tu jestem :P</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/RvJtRQZO33I/AAAAAAAAABk/GuKRA7li7R8/s1600-h/archiwum+373.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/RvJtRQZO33I/AAAAAAAAABk/GuKRA7li7R8/s200/archiwum+373.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5112268670244937586" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;zaponiałam o mighty GoogleMaps :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;TU -&gt; &lt;a href="http://maps.google.com/maps/ms?f=q&amp;amp;hl=pl&amp;amp;ie=UTF8&amp;amp;cd=2&amp;amp;geocode=0,43.272780,-2.947830&amp;amp;msa=0&amp;amp;msid=118344253837961894254.00043a908eb457cd467e2&amp;amp;ll=43.273003,-2.947608&amp;amp;spn=0.003679,0.010042&amp;amp;t=h&amp;amp;z=17&amp;amp;om=1"&gt;mapka&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/170608305964152985-5617045023580506386?l=elka-deusto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elka-deusto.blogspot.com/feeds/5617045023580506386/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=170608305964152985&amp;postID=5617045023580506386' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/170608305964152985/posts/default/5617045023580506386'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/170608305964152985/posts/default/5617045023580506386'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elka-deusto.blogspot.com/2007/09/tu-jestem-p.html' title='Tu jestem :P'/><author><name>Lilli</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03757714919111790115</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://lh4.google.pl/princess.lilli/RxYm522C-6I/AAAAAAAAAEg/fhlo8PWERZo/IMG_0377.JPG?imgmax=512'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/RvJtRQZO33I/AAAAAAAAABk/GuKRA7li7R8/s72-c/archiwum+373.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-170608305964152985.post-1480500013611940262</id><published>2007-09-19T13:54:00.002+02:00</published><updated>2010-08-25T01:06:48.530+02:00</updated><title type='text'>Mam wifi na Uniwerku! ^__^</title><content type='html'>Yaaaay! Właśnie korzystam z dobroci łajfaj UD i pewnie znów wyjdę dopiero jak zgłodnieję ;P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na którychś tam zajęciach mieliśmy tekst do uzupełnienia, o Marcie i Marii, które rozbiły się statkiem i utonęły, bo nie umiały pływać :P ze specjalnymi pozdrowieniami dla Grincha ;* ;P&lt;br /&gt;A, i jest tu powiedzenia "płakać jak Magdalena", nie pamiętam jak to szło po hiszpańsku :P z pozdrowieniami dla Madzi ;D :*&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/RvEYnwZO3vI/AAAAAAAAAAk/dSid0NACP2Q/s1600-h/IMG_0005.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/RvEYnwZO3vI/AAAAAAAAAAk/dSid0NACP2Q/s200/IMG_0005.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5111894123326922482" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;tu mieszkam, czerwonym kolkiem jest zaznaczone moje okno :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/RvEY3QZO3wI/AAAAAAAAAAs/SoltYuZiml0/s1600-h/IMG_0006.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/RvEY3QZO3wI/AAAAAAAAAAs/SoltYuZiml0/s200/IMG_0006.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5111894389614894850" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;druga część całego budynku, taka kamienica wśród zwykłych bloków :) i mamy tory na tyłach domu :DDD &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/RvEangZO3xI/AAAAAAAAAA0/q2c7gJB7ioc/s1600-h/IMG_0004.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/RvEangZO3xI/AAAAAAAAAA0/q2c7gJB7ioc/s200/IMG_0004.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5111896318055210770" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;furtka wejściowa i nieco zaniedbany "ogród" :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/RvEa3QZO3yI/AAAAAAAAAA8/b2IDpiqD7v0/s1600-h/IMG_0003.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/RvEa3QZO3yI/AAAAAAAAAA8/b2IDpiqD7v0/s200/IMG_0003.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5111896588638150434" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;klatka schodowa... stare drewniane schody ^^* &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/RvEbmwZO3zI/AAAAAAAAABE/L1tgQsPcRxw/s1600-h/IMG_0001.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/RvEbmwZO3zI/AAAAAAAAABE/L1tgQsPcRxw/s200/IMG_0001.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5111897404681936690" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;dla tych co mieli wątpliwości: tak, mam łazienkę ;D malutką, ale jest :)&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/RvEcgQZO30I/AAAAAAAAABM/VtU3P0AzRv8/s1600-h/archiwum+369.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/RvEcgQZO30I/AAAAAAAAABM/VtU3P0AzRv8/s200/archiwum+369.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5111898392524414786" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;kuchnia też jest... i też mała :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/RvEdIwZO31I/AAAAAAAAABU/9J4cIodaU8s/s1600-h/archiwum+363.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/RvEdIwZO31I/AAAAAAAAABU/9J4cIodaU8s/s200/archiwum+363.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5111899088309116754" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/RvEdfAZO32I/AAAAAAAAABc/S_KkkTqH5jw/s1600-h/archiwum+366.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/RvEdfAZO32I/AAAAAAAAABc/S_KkkTqH5jw/s200/archiwum+366.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5111899470561206114" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;i mój piękny pokoik :))) &lt;33333&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;uff, męczące to wrzucanie zdjęć, większość pokażę jak wrócę, oczywiście zainteresowanym :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na razie mieszkanie dzielę z przesympatyczną Chilijką Carolą :) w październiku dołączy do nas Marta :) i jeden pokój na dzień dzisiejszy pozostaje tajemniczo niewynajęty ;P&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/170608305964152985-1480500013611940262?l=elka-deusto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elka-deusto.blogspot.com/feeds/1480500013611940262/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=170608305964152985&amp;postID=1480500013611940262' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/170608305964152985/posts/default/1480500013611940262'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/170608305964152985/posts/default/1480500013611940262'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elka-deusto.blogspot.com/2007/09/mam-wifi-na-uniwerku.html' title='Mam wifi na Uniwerku! ^__^'/><author><name>Lilli</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03757714919111790115</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://lh4.google.pl/princess.lilli/RxYm522C-6I/AAAAAAAAAEg/fhlo8PWERZo/IMG_0377.JPG?imgmax=512'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/RvEYnwZO3vI/AAAAAAAAAAk/dSid0NACP2Q/s72-c/IMG_0005.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-170608305964152985.post-1707938214658636942</id><published>2007-09-18T15:56:00.000+02:00</published><updated>2007-09-18T16:27:44.020+02:00</updated><title type='text'>Przemyślenia...</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/Ru_e0k81OKI/AAAAAAAAAAM/xwe9XRc0cGU/s1600-h/DSC00989.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/Ru_e0k81OKI/AAAAAAAAAAM/xwe9XRc0cGU/s200/DSC00989.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5111549096942188706" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Erasmus. Jak na razie żadnego wielkiego boom! Żadnych ekstremalnych doznań międzykulturowych. Ot, jestem sobie w innym mieście, dzień jak co dzień, spotykam się z nowo poznanymi znajomymi i tyle. Nic odkrywczego. Tylko cholernie tęsknię za wszystkimi ;( Już nigdzie, nigdy nie wyjeżdżam ;P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdążyłam raz poopalać się na plaży (w niedziele) i od razu złapał nas deszcz i do dziś pada, z małymi przerwami. Podobno taka tu jest pogoda, deszczowa.&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/Ru_fK081OLI/AAAAAAAAAAU/rrnL4-kuDpE/s1600-h/DSC01002.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/Ru_fK081OLI/AAAAAAAAAAU/rrnL4-kuDpE/s200/DSC01002.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5111549479194278066" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Hiszpanie są bardzo uprzejmymi ludźmi, przynajmniej Ci, których miałam okazję spotkać. Pan, który sam z siebie zaprowadził mnie do koordynatorki, pani, która pokazała nam którędy na plażę i para, która podwiozła mnie i moje dwie koleżanki z plaży do metra... Miło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ładniejsze plaże mamy nad Bałtykiem :) Przynajmniej w porównaniu z Sopelana i Larrabaterra, zobaczymy jeszcze co tam mają w San Sebastian.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/Ru_ftU81OMI/AAAAAAAAAAc/RQ47HJR7UCI/s1600-h/DSC01007.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/Ru_ftU81OMI/AAAAAAAAAAc/RQ47HJR7UCI/s200/DSC01007.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5111550071899764930" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nikt tu nie przestrzega zasad ruchu drogowego. Przejeżdżanie/przechodzenie na czerwonym świetle, parkowanie na skrzyżowaniach czy przejściach dla pieszych itp. ;D wesoło :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ok, czas iść i zrobić sobie jakiś obiad, zgłodniałam od tego siedzenia w internecie :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/170608305964152985-1707938214658636942?l=elka-deusto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elka-deusto.blogspot.com/feeds/1707938214658636942/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=170608305964152985&amp;postID=1707938214658636942' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/170608305964152985/posts/default/1707938214658636942'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/170608305964152985/posts/default/1707938214658636942'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elka-deusto.blogspot.com/2007/09/przemylenia.html' title='Przemyślenia...'/><author><name>Lilli</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03757714919111790115</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://lh4.google.pl/princess.lilli/RxYm522C-6I/AAAAAAAAAEg/fhlo8PWERZo/IMG_0377.JPG?imgmax=512'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_pn8Pd00sjMA/Ru_e0k81OKI/AAAAAAAAAAM/xwe9XRc0cGU/s72-c/DSC00989.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-170608305964152985.post-3819992502506730946</id><published>2007-09-15T16:23:00.000+02:00</published><updated>2007-11-07T16:56:21.340+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='deusto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pokój'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mieszkanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lot'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='erasmus'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bilbao'/><title type='text'>Kiepski początek...</title><content type='html'>Wyruszyłam na podbój Hiszpanii 31 sierpnia 2007, w piątek. Lot do Brukseli minął spokojnie, podobno przespałam posiłek. Niestety w Brukseli okazało się, że samolot do Bilbao ma ponad godzinne opóźnienie. Zaczynają się schody... Godzina do tyłu, a to oznacza, że na Uniwerku już nie mam czego szukać, bo na pewno nikogo nie będzie. To także oznacza, że mam mniej czasu na znalezienie noclegu. Tak, wybrałam się w podróż kompletnie w ciemno. Bezstresowa jestem, co?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z lotniska wydostałam się dzięki wskazówkom Marty i dotarłam do centrum Bilbao- plaza Moyua. Marta jest też na erasmusie, poznałyśmy się przez grono, studiuje na UW socjologię i okazuje się, że mamy ze sobą wiele wspólnego, nie tylko imię. Udało mi się zakwaterować w studenckiej rezydencji, w której mieszka też Marta. Ufff, jak dobrze mieć kogoś znajomego i kogoś polskiego na początek. Rezydencja ma w miarę przystępną cenę, fajny, czysty pokój z łóżkiem, biurkiem, łazienką, aneksem kuchennym i, co najważniejsze, INTERNETEM. Będzie gdzie mieszkać przez najbliższy tydzień, zanim znajdę jakiś pokój. Po podróży nie marzę o niczym innym jak tylko pójściu spać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cały weekend spędziłyśmy z Martą na szwędaniu się po Bilbao, żeby sprawdzić gdzie co jest, i wycieczce na plażę Sopelana (proszę sobie wygooglać, podobno jakaś znana...). Oczywiście cały czas wisiało nade mną widmo poszukiwań mieszkania. Spora część moich czytelników (wiedzą o kogo chodzi ;&gt;) też ma telefono-fobie, czyli stres przed dzwonieniem do obcych ludzi albo do kogoś, do kogo się jeszcze nigdy nie dzwoniło. Teraz wyobraźcie sobie, że ja musiałam zrobić to setki razy i to po hiszpańsku. Już żadne telefony mi nie straszne, taka przygoda leczy ze wszystkich społecznych lęków. Dopiero w poniedziałek odważyłyśmy się (tzn. bardziej ja, bo ja gadałam...) zadzwonić do pierwszego mieszkania. Było to najciekawsze ogłoszenie wśród tych zebranych z tablic na moim Uniwerku. Piękne mieszkanko, ale piekielnie drogie. Cóż, pierwsze koty za płoty...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;We wtorek na dobre zaczął się tydzień. Pierwszy raz padało (i jak dotąd ostatni... :&gt;), a ja pisałam sobie test kwalifikacyjny na poziom kursu hiszpańskiego. Potem pojechałam na wieś, Leioa, czyli do kampusu Uniwersytetu de Pais Vasco, gdzie studiuje Marta. Ja studiuję na prywatnym Uniwersytecie Deusto (w samym centrum Bilbao, hehe, mam blisko), a Marta na tutejszym państwowym i musi jeździ na swój wydział na zadupie ;P. Mam szczęście, mój uniwerek jest piękny i położony w samym Bilbao :&gt;&gt;&gt; Aha, do Leioi pojechałam, żeby pójść z Martą do miłej pani z biura wymian międzynarodowych, która za nas dzwoniła po ogłoszeniach i umawiała nas na oglądania. Skorzystałyśmy z jej pomocy, bo jeszcze nie miałyśmy hiszpańskich numerów telefonu, a roaming zabija. Przy okazji siedzenia u pani i telefonowania poznałyśmy Włoszkę Irene, która wybierała się  nami oglądać mieszkania 3-pokojowe. Zostałam też przedstawiona Szwedce Anie i Francuzce Pauline, które chodzą na kurs z Martą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tydzień upłynął pod znakiem poszukiwań mieszkania. Problemy były przeróżne: albo syf nie z tej ziemi, albo kosmiczna cena, albo cholernie daleko do wszystkiego, albo bez netu, albo szukają kogoś do czerwca albo jeden burak wynajął komuś pokoje, które zaklepałyśmy... argh! Można było się nabawić depresji. Już nie wspominając o tym, że jeszcze w Polsce nabawiłam się zapalenia żołądka i przeziębienia, więc musiałam jednocześnie walczyć z tymi choróbskami, na szczęście już jestem prawie zdrowa. Jedynie humor poprawiały mi spotkania w gronie erasmusow z Leioi: Ana, Pauline, Irene, Aurelie-fr, Sara-it i Julia-it, panowie z Brazylii, Finlandii i Niemiec i jeszcze jakieś Francuzki. Całkiem przyjemne towarzystwo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W czwartek zaczęły się zajęcia  z hiszpańskiego, trafiłam do grupy średniozaawansowanej co oznacza odrobinę nudy. Przynajmniej nauczycielka jest bardzo ładna i mam 20-osobową mieszankę narodowości: USA, Anglia, Irlandia, Francja, Włochy, Niemcy, Szwajcaria, Finlandia, Austria, Holandia, Grecja, Polska &lt;3... style="font-style: italic;"&gt;Przyjaciele po hiszpańsku... :/) i nie będzie gdzie posiedzieć ze znajomymi. Cóż, nic nie jest idealne. Dużym plusem jest cena i bliskość mojego Uniwerku, 10min. na piechotę! Yeah! Koniec wstawania o 6.00 rano! :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To chyba wszystko co się wydarzyło do tej pory, niedługo zacznę zamieszczać zdjęcia :)&lt;br /&gt;Over &amp;amp; Out.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Polecam jednak korzystanie z pomocy uniwerku w znalezieniu mieszkania, to oszczędza wieeelu stresów ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/170608305964152985-3819992502506730946?l=elka-deusto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elka-deusto.blogspot.com/feeds/3819992502506730946/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=170608305964152985&amp;postID=3819992502506730946' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/170608305964152985/posts/default/3819992502506730946'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/170608305964152985/posts/default/3819992502506730946'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elka-deusto.blogspot.com/2007/09/kiepski-pocztek.html' title='Kiepski początek...'/><author><name>Lilli</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03757714919111790115</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://lh4.google.pl/princess.lilli/RxYm522C-6I/AAAAAAAAAEg/fhlo8PWERZo/IMG_0377.JPG?imgmax=512'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-170608305964152985.post-2935598708953864875</id><published>2007-09-03T10:28:00.003+02:00</published><updated>2010-09-17T23:31:49.749+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='deusto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='elka'/><title type='text'>Erasmus en Bilbao</title><content type='html'>Jak każdy szanujący się stypendysta, który wyjeżdża za granicę, ja również postanowiłam założyć bloga.&lt;br /&gt;Jestem w Bilbao. Stolicy Kraju Basków (jak dla mnie to Hiszpania, ale to tak jakbyście w Szkocji powiedzieli, że jesteście w Anglii :PPP).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...cdn.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/170608305964152985-2935598708953864875?l=elka-deusto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://elka-deusto.blogspot.com/feeds/2935598708953864875/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=170608305964152985&amp;postID=2935598708953864875' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/170608305964152985/posts/default/2935598708953864875'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/170608305964152985/posts/default/2935598708953864875'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://elka-deusto.blogspot.com/2007/09/bilbao.html' title='Erasmus en Bilbao'/><author><name>Lilli</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03757714919111790115</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://lh4.google.pl/princess.lilli/RxYm522C-6I/AAAAAAAAAEg/fhlo8PWERZo/IMG_0377.JPG?imgmax=512'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
